
Nie tak miało wyglądać zakończenie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2025. Rajd Nyski, finałowa runda sezonu, miał być miejscem świętowania sportowych osiągnięć, a stał się miejscem refleksji nad kruchością życia i nieprzewidywalnością motorsportu. Łukasz Byśkiniewicz wraz z pilotem Łukaszem Jastrzębskim zapisali na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w klasyfikacji generalnej rundy RSMP, wygrywając pięć z sześciu rozegranych odcinków specjalnych. Startując Škodą Fabią RS Rally2, załoga TVN TURBO pokazała precyzję, szybkość i spokój pod presją, a zdobyte punkty zapewniły im tytuł II Wicemistrzów Polski w najmocniejszej klasie 2. Jednak radość z sukcesu została przyćmiona tragicznymi wydarzeniami, które miały miejsce równolegle na trasach Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.
Na szóstym odcinku specjalnym załoga BMW M3 w składzie Artur Sękowski i Maciej Krzysik uderzyła w drzewo. Kierowca zginął na miejscu, a pilot trafił do szpitala z poważnymi poparzeniami. Organizatorzy podjęli decyzję o przerwaniu rajdu, a wyniki zostały zatwierdzone po przejechaniu sześciu odcinków specjalnych. Dla wszystkich uczestników, kibiców i zespołów była to chwila głębokiego smutku – tragiczne wydarzenie przypomniało, że w motorsporcie granica między sukcesem a tragedią jest często niewidocznie cienka.
Dla Byśkiniewicza i Jastrzębskiego był to debiut współpracy w nowej konfiguracji załogi. Zmiana pilota wymagała dodatkowej koncentracji i pełnego zaufania w aucie. Jak przyznał Byśkiniewicz, od samego początku czuli dobrą współpracę, co przełożyło się na tempo i pewność prowadzenia. Średnia prędkość na jednym z odcinków wyniosła 137 km/h, co podkreśla ekstremalny charakter tras Rajdu Nyskiego. Jednak mimo sportowego sukcesu, te liczby schodziły na dalszy plan wobec dramatycznych wydarzeń, które rzuciły cień na całą rywalizację.
„To dla nas bardzo trudne chwile, gdy podczas rajdu ginie zawodnik, kierowca rajdowy. Wtedy uświadamiamy sobie jak cienka jest granicą pomiędzy wielką radością z uprawiania motorsportu, a możliwością utraty zdrowia i życia. Motorsport zawsze był niebezpieczny i dlatego tak ważne jest minimalizowanie ryzyka, choć nie zawsze jest to możliwe, ponieważ rajdy to najbardziej nieprzewidywalny sport świata. W Rajdzie Nysy wystartowałem z nowym pilotem Łukaszem Jastrzębskim. Zmiana wymagała ode mnie dodatkowej koncentracji na nowym głosie. Od samego początku jechało nam się bardzo dobrze, co pokazaliśmy już na wygranym shakedown’ie. Rajd Nyski miał piekielnie szybkie odcinki. Na jednym nasza średnia prędkość wyniosła 137 km/h. Wygraliśmy 5 z 6 rozegranych oes’ów sięgając po moje i Łukasza pierwsze zwycięstwo w klasyfikacji generalnej rajdu zaliczanego do Mistrzostw Polski. Mimo to z Nysy wyjechaliśmy bardzo przygnębieni i zdruzgotani tym, co się stało w Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Chciałbym złożyć szczere kondolencje rodzinie Artura Sękowskiego, a rannemu pilotowi Maciejowi Krzysikowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia oraz siły w walce o to zdrowie” – mówił Byśkiniewicz.
Jastrzębski podkreślił, że choć rajd miał momenty satysfakcji i sportowej radości, tragedia na szóstym odcinku sprawiła, że te wspomnienia stały się przygnębiające. „Chciałoby się opowiadać o fantastycznym naszym Rajdzie Nysy, ale w tej sytuacji to nie ma znaczenia, ponieważ zginął jeden z nas- członek naszej rajdowej rodziny. To przygnębiająca dla nas sytuacja, która dotyka każdego z nas. Mieliśmy bardzo dużo radości i satysfakcji z wygrywania odcinków specjalnych. Jestem pod wrażeniem jazdy Łukasza. Jednak to co się wydarzyło na 6 odcinku specjalnym powoduje, że nie będziemy mieli dobrych wspomnień z tym rajdem. Dziękuję Łukaszowi za zaufanie i zaproszenie na bardzo szybki fotel jego Skody Fabii RS Rally2” – stwierdził.
Rajd Nyski 2025 pozostanie w pamięci jako niezwykle szybka i wymagająca runda, która pokazała zarówno mistrzowską jazdę Byśkiniewicza i Jastrzębskiego, jak i dramatyczne realia motorsportu. Triumf załogi TVN TURBO był historyczny i potwierdził ich talent oraz konsekwencję w sezonie, ale w obliczu śmierci kolegi rajdowego, radość z osiągnięcia zeszła na dalszy plan. Cała społeczność rajdowa opuściła Nysę w ciężkich nastrojach, z refleksją nad niebezpieczeństwem, które zawsze towarzyszy wyścigom samochodowym. Sukces sportowy i tragiczne wydarzenia tego weekendu będą niewątpliwie na długo obecne w pamięci wszystkich uczestników i fanów, przypominając, że motorsport to nie tylko rywalizacja i prędkość, ale również odpowiedzialność, szacunek do życia i wzajemne wsparcie w trudnych chwilach.
Załoga Byśkiniewicz/Jastrzębski po raz pierwszy zdobyła zwycięstwo w RSMP, a równocześnie Rajd Nyski pozostawił niezatarty ślad w historii polskiego motorsportu jako rajd pełen emocji, adrenaliny i trudnych lekcji. To był weekend pełen skrajnych emocji – od sportowej satysfakcji po żal i smutek, który na długo pozostanie w sercach uczestników i kibiców.




PGE Budowlani Łódź sięgnęły po historyczne mistrzostwo Polski, pokonując DevelopRes Rzeszów w emocjonującym finale TAURON Ligi. To jednak nie wszystko – łodzianki zakończyły sezon z dubletem, zdobywając także Puchar Polski. Kulisy wyjątkowego sezonu i znaczenie tego sukcesu.
Czytaj dalejDuet Byśkiniewicz–Jastrzębski znakomicie rozpoczął sezon RSMP, zajmując 2. miejsce w Rajdzie Świdnickim. Cztery wygrane odcinki, zwycięstwo na Power Stage i minimalna strata do lidera pokazują, że załoga już na starcie włącza się do walki o najwyższe cele.
Czytaj dalejJak wygląda start w zawodzie architekta od strony biznesowej? W ramach wydarzenia „Biznes Młodego Architekta” studenci Politechniki Gdańskiej i Warszawskiej poznali praktyczne aspekty pracy w branży – od wyceny projektów po relacje z klientami i prowadzenie pracowni.
Czytaj dalej